To był definitywnie jeden z najgorętszych i najpiękniejszych dni tego roku. A co podobało mi się w tym dniu najbardziej? WSZYSTKO! To cudowne, gdy ludzie biorą ślub, ponieważ po prostu się kochają. Razem z nimi w Krakowie zjawiają się przyjaciele z całego świata…. i po prostu celebrują ich miłość.

Co było jeszcze takiego boskiego? Scenariusz zszedł na drugi plan. Ze względu na ogromne upały zaczęliśmy od małego ‚cocktail party’ w obłędnych wnętrzach Hotelu Starego, a o zachodzie słońca Agata i Brad wypowiedzieli ‚TAK’ na dachu hotelu z widokiem na krakowski Rynek. Było pięknie.