Oglądając te zdjęcia uśmiecham się do monitora. Mam nadzieję, że Wam patrząc na tą świetną rodzinkę ta sama cudna energia się udzieli. Poniżej kilka zdjęć z pewnego pięknego słonecznego poranka jaki spędziliśmy wspólnie. Czy nie jest tak, że z przyjemnością się patrzy na szczęśliwych ludzi?

Marta, Łukasz – dziękuję Wam za zaufanie i za to jak było fajnie. You ROCK!

ps. Odpowiadam na pytanie kilku mam i Natalii, która właśnie pewnie tuli do snu swoją kruszynę: Kiedy wykonać pierwszą sesję rodzinna? Moim zdaniem jak najszybciej (np gdy dziecko kończy miesiąc). Rozumiem, że mama musi ‚dojść do siebie’ po porodzie i musicie się nauczyć ze sobą współpracować. Ale te pierwsze zdjęcia moim zdaniem najfajniejsze są, gdy dziecko jeszcze śpi.