Od samego rana było istne szaleństwo… a to coś co ja lubię najbardziej. Im więcej energii, zamieszania tym ciekawsze kadry ;) Szalona Polka i gorące serce Peruwiańczyka – to musi być duet idealny.

Paulina zadbała o każdy detal tego dnia. Złote dodatki, piękne sukienki druhen, słodki stół, grupowe zdjęcie z zimnymi ogniami. Dla fotografa – ‚maniaka detali’  to raj na ziemi.

Przyjęcie w rytmach salsy. Ohhhh co to były za dźwięki w wykonaniu zespołu Mercadonegro. Nogi same rwały się do tańca.

Kościół: Kolegiata św. Anny w Krakowie
Przyjęcie: Sheraton Kraków
Dekoracje: Bello Matrimonio
Dodatki do włosów: Novia Blanca